Ram TRX to jeden z najbardziej wyrazistych pickupów ostatnich lat: łączy bezkompromisową moc, terenowe zawieszenie i kabinę, która bardziej przypomina luksusowe auto niż roboczą ciężarówkę. W tym tekście rozkładam go na czynniki pierwsze, pokazuję, co daje w praktyce 777 hp i 680 lb-ft momentu, jak wypada na tle innych wersji Ram 1500 oraz co oznacza zakup takiego auta w Polsce. To dobry punkt wyjścia, jeśli chcesz zrozumieć, czy ten model jest realnym wyborem, czy raczej emocjonalną zabawką dla bardzo konkretnego kierowcy.
Najważniejsze informacje o tym pickupie w skrócie
- To ekstremalny pickup terenowo-szosowy, a nie typowy samochód do pracy.
- Najnowsza odmiana ma 777 hp, 680 lb-ft momentu i przyspiesza do 60 mph w 3,5 sekundy.
- W standardzie dostajesz 35-calowe opony, adaptacyjne amortyzatory Bilstein i stały napęd 4x4.
- W USA cena startuje od 99 995 dolarów plus 2 795 dolarów opłaty docelowej.
- W Polsce to w praktyce auto importowe, obciążone cłem, VAT i akcyzą.

Dlaczego ten pickup ma status kultowego
To nie jest pickup, który próbuje być wszystkim naraz. TRX został zbudowany po to, by jechać szybko po asfalcie, ale jeszcze lepiej czuć się na szutrach, piachu i nierównościach, gdzie zwykła ciężarówka kończy zabawę po pierwszym większym garbie. Ja widzę w nim raczej muscle car na wysokim zawieszeniu niż klasyczne narzędzie pracy, i właśnie dlatego tak łatwo budzi emocje.
Największa siła tego modelu polega na kontrastach: agresywna sylwetka, masywne opony i dużo czerni w nadwoziu idą tu w parze z luksusowym wnętrzem oraz nowoczesnymi systemami wspomagania. W praktyce dostajesz samochód, który potrafi wyglądać brutalnie, a jednocześnie ma ambicję być wygodny w długiej trasie. Żeby ocenić, czy to tylko efektowny projekt, trzeba zejść z poziomu wrażeń do liczb.
Co kryje się pod maską i w podwoziu
Według Ram Trucks, obecna wersja ma 777 hp i 680 lb-ft, czyli około 788 KM i 922 Nm, a sprint do 60 mph zajmuje 3,5 sekundy. To parametry, które w pickupie brzmią niemal absurdalnie, ale właśnie o to tu chodzi. Ram nie próbuje udawać umiarkowania: daje doładowane 6,2-litrowe V8 HEMI, pełny napęd 4x4 i launch control, czyli system pomagający wystartować bez niepotrzebnego buksowania kół.
| Element | Co oferuje TRX | Dlaczego to ma znaczenie |
|---|---|---|
| Silnik | 6,2-litrowe doładowane V8 HEMI, 777 hp i 680 lb-ft | Brutalny zapas mocy i charakter, którego nie da się pomylić z sześciocylindrowym kompromisem |
| Przyspieszenie | 0-60 mph w 3,5 s | Wynik bliższy sportowym sedanom niż ciężkiemu pickupowi |
| Napęd | Stały 4x4 i launch control | Lepsza trakcja przy starcie i pewniejsze wykorzystanie mocy |
| Zawieszenie | Bilstein Black Hawk e2 | Amortyzatory adaptują tłumienie do warunków, więc auto nie tylko wygląda terenowo, ale też naprawdę pracuje w terenie |
| Opony | 35-calowe ogumienie i dostępne 18-calowe felgi beadlock-capable | Większa przyczepność, lepsza odporność na teren i mocniejszy wygląd |
| Prześwit | 11,8 cala, czyli około 30 cm | Łatwiejsze pokonywanie kolein, przeszkód i nierówności |
Ważne jest też to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Adaptacyjne amortyzatory Bilstein Black Hawk e2 zmieniają sposób tłumienia w zależności od sytuacji, więc auto nie pływa bez kontroli na nierównościach. Do tego dochodzą bardzo duży skok zawieszenia i terenowe ogumienie, które w praktyce robią większą różnicę niż same liczby z katalogu. Skoro technika jest tak mocna, naturalnie pojawia się pytanie, jak ten model wypada na tle innych wersji Ram 1500.
Jak wypada na tle zwykłego Ram 1500 i RHO
Tu różnica jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. Zwykły Ram 1500 został zbudowany jako wszechstronny pickup do pracy i codziennego użytkowania, RHO to bardziej nowoczesny kompromis między osiągami a rozsądkiem, a TRX jest wariantem najbardziej bezkompromisowym. Gdybym miał to ująć brutalnie: standardowy 1500 jest najbardziej użyteczny, RHO najbardziej zrównoważony, a TRX najbardziej spektakularny.
| Cecha | TRX | RHO | Standardowy Ram 1500 |
|---|---|---|---|
| Moc | 777 hp | 540 hp | do 540 hp |
| Moment | 680 lb-ft | 521 lb-ft | 521 lb-ft |
| Charakter | Ekstremalny, emocjonalny, V8-first | Wciąż szybki, ale bardziej zrównoważony | Najbardziej uniwersalny i roboczy |
| Teren | Bardzo szybka jazda po bezdrożach | Off-road z większym naciskiem na codzienność | Praca, holowanie i codzienne użycie |
| Cena startowa w USA | 99 995 dolarów + 2 795 dolarów opłaty docelowej | 73 795 dolarów | Zależnie od wersji, wyraźnie niżej |
To dlatego nie ma sensu traktować RHO jako słabszej kopii TRX. RHO oferuje 540 hp, 521 lb-ft, 35-calowe opony i 11,8 cala prześwitu, więc dla wielu kierowców będzie po prostu rozsądniejszym wyborem. Z kolei zwykły Ram 1500 potrafi zaoferować do 540 hp, 11 610 lb maksymalnego uciągu i 2 360 lb ładowności, czyli więcej w pracy niż bardziej ekstremalne wersje. Jeśli ktoś pyta mnie, który z tych trzech ma najwięcej sensu, odpowiadam: to zależy od tego, czy kupuje głowę, czy emocje. A emocje zawsze kosztują więcej niż katalog.
Jak wygląda życie z takim autem na co dzień
Największym błędem jest myślenie, że mocny pickup automatycznie sprawdzi się wszędzie. W mieście TRX jest po prostu duży, szeroki i nieprzesadnie dyskretny. Parkowanie, ciasne uliczki i niskie garaże szybko przypominają, że to auto z innej ligi niż typowy SUV. Z drugiej strony kabina jest zaskakująco dopracowana: podgrzewane, wentylowane i masujące fotele, duży ekran multimediów, rozbudowane audio i sensowne wyciszenie sprawiają, że długa trasa nie męczy tak, jak można by się spodziewać po czymś tak masywnym.
- Miasto - gabaryt i szerokość są tu większym wyzwaniem niż sama moc.
- Trasa - auto ma ogromny zapas do wyprzedzania i nie brakuje mu spokoju przy wyższych prędkościach.
- Teren - 35-calowe opony, wysoki prześwit i długi skok zawieszenia robią dokładnie to, czego oczekujesz od ekstremalnego pickupa.
- Asysty kierowcy - systemy poziomu 2+ pomagają, ale nie zdejmują odpowiedzialności z kierowcy; to nadal nie jest autonomiczna jazda.
- Eksploatacja - duże opony, hamulce i paliwo należą do realnych kosztów, które szybko przypominają, że to nie jest zwykły pickup do wszystkiego.
W codziennym użyciu najbardziej liczą się jednak trzy rzeczy: spalanie, gabaryt i opony. Wielkie koła oraz terenowe ogumienie są świetne na bezdrożach, ale kosztują więcej przy wymianie i potrafią szybciej dać o sobie znać na asfalcie. To właśnie dlatego koszty sprowadzenia i utrzymania mają przy tym modelu większe znaczenie, niż wielu osobom wydaje się na starcie.
Ile kosztuje i co trzeba doliczyć w Polsce
Na amerykańskim rynku cena startowa wynosi 99 995 dolarów, do czego producent dolicza jeszcze 2 795 dolarów opłaty docelowej. Sam zakup to dopiero początek, bo w Polsce do importu dochodzą formalności celne, VAT, akcyza i koszty transportu. Jak podaje Ministerstwo Finansów, akcyza dla samochodów osobowych z silnikiem powyżej 2000 cm3 wynosi 18,6% podstawy opodatkowania, więc przy 6,2-litrowym V8 nie ma tu miejsca na łagodniejsze stawki.
| Pozycja | Co oznacza w praktyce |
|---|---|
| Cena bazowa w USA | 99 995 dolarów plus 2 795 dolarów opłaty docelowej |
| Akcyza w Polsce | 18,6% podstawy dla silnika powyżej 2000 cm3 |
| VAT importowy | 23% |
| Dodatkowe koszty | Transport, ubezpieczenie, ewentualne przeróbki i rejestracja |
| Praktyczny wniosek | Finalna cena rośnie dużo mocniej niż sam przelicznik walutowy |
W praktyce największy błąd polega na przeliczaniu samej ceny auta po kursie waluty i pomijaniu reszty. Przy takim modelu trzeba uwzględnić także transport, ubezpieczenie w drodze, ewentualne dostosowanie auta do polskich wymagań oraz czas potrzebny na odprawę i rejestrację. Deklarację AKC-US składa się w ciągu 14 dni, nie później niż w dniu rejestracji samochodu, więc formalności nie są dodatkiem, tylko realną częścią całego projektu. To właśnie dlatego TRX w Polsce traktowałbym jako zakup dla świadomego entuzjasty, a nie impulsywną zachciankę. Gdy już znasz koszty, zostaje najważniejsze pytanie: czy ten poziom ekstremum naprawdę ma dla ciebie sens.
Kiedy ten pickup ma sens, a kiedy lepiej wybrać coś spokojniejszego
TRX ma sens wtedy, gdy chcesz auta wyjątkowego: szybkiego, głośnego, efektownego i zdolnego do zabawy w terenie bez udawania, że jest czymś zwyczajnym. To dobry wybór dla osoby, która naprawdę wykorzysta jego charakter albo po prostu chce mieć jeden z najbardziej wyrazistych pickupów na rynku. Jeśli jednak szukasz tylko dużego, wygodnego i mocnego pickupa do codziennej jazdy, rozsądniej spojrzeć na standardowego Ram 1500 albo na RHO, bo obie wersje lepiej łączą osiągi z praktycznością.
Z mojego punktu widzenia ten model wygrywa nie tam, gdzie liczy się rozsądek, lecz tam, gdzie ważne są emocje, mechaniczna szczerość i poczucie, że prowadzisz coś naprawdę rzadkiego. I właśnie za to płaci się tutaj najwięcej: nie tylko przy zakupie, ale też każdego dnia, gdy używasz go jak samochodu, którym po prostu chcesz jeździć, a nie tylko go posiadać.
